• Wpisów: 1357
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 41 dni temu, 13:36
  • Licznik odwiedzin: 410 185 / 2955 dni
 
smakoszka
 
Dziś najpierw dwa nietypowe przepisy. Na przyprawy. Nie wiem czy kiedyś tu wspominałam, że w Niemcolandzie trudno kupić vegetę. O takim cudzie jak znane w Polsce pewnie wszystkim ziarenka smaku, to już w ogóle można pomarzyć.
Zatem od jakiegoś czasu robię sobie vegetę sama.
Może nie jest ona dokładnie taka sama jak ta sklepowa, ale sprawdza się w kuchni równie dobrze.
Przepis podaję, na wypadek gdyby ktoś chciał sam wypróbować.


SKŁADNIKI:

* 250 g suszonej włoszczyzny
* 4 łyżki soli
* 2 - 3 łyżki kurkumy
* 2 łyżki granulowanego czosnku
* 1 łyżka słodkiej papryki
* 2 - 3 łyżki suszonego lubczyku
* 2 - 3 łyżki różnych innych suszonych ziół (co akurat mam) np koperku, pietruszki, szczypiorku, liści selera itp

Wszystko mieszam i na raty miskuję w młynku do kawy. Specjalnie w tym celu młynek do kawy sobie kupiłam. Bo dawno doszłam do wniosku, że przygotowane w domu mieszanki przyprawowe często są bardziej aromatyczne niż gotowe sklepowce. No i przynajmniej mam pewność, że jest w nich dokładnie to, co chcę żeby było. Bez jakiś niepotrzebnych "wspomagaczy".
3 - vegeta.JPG

P1120578.JPG


Inną przygotowywaną przeze mnie przyprawą jest *mieszanka ziołowa*. Robię to dlatego, że ziółka rosły mi w donicach na balkonie. Zebrałam je, posuszyłam. Podzieliłam do słoiczków.
Jednak oprócz typowych ziół w wersjach solo, lubię mieć też ziołową mieszankę, którą używam uniwersalnie np do przyrządzania dressingów do sałatek, zup i różnych innych dań.

Nie ma tu jakiegoś przepisu, którego bym się skrupulatnie trzymała. Za każdym razem wychodzi nieco inaczej.
Jednak z reguły jest to coś w stylu:


SKŁADNIKI:

* 2 łyżki suszonego lubczyku
* 2 łyżki suszonego estragonu
* 2 łyżki suszonego tymianku
* 2 łyżki suszonego rozmarynu
* 2 łyżki suszonej trybuli
* 2 łyżki suszonej pietruszki
* 2 łyżki suszonej bazyli
* 2 łyżki suszoneej szałwi
* 3 - 4 suszonego koperku

Koperku dodaję zawsze o połowę więcej niż innych ziół. Oczywiście można któreś ziółko pominąć, jeśli się takiego nie ma. Wszystkie ususzone listeczki mieszam, a potem miksuję w młynku do kawy. Nie za długo, bo nie chcę by utworzyły pyłek. Ale na tyle, by były już całkiem drobniutkie.
4 - mieszanka ziolowa.JPG

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Ruda1990: Polecam ci robic mieszanki przyprawowe swojskie. Po jakims czasie, jak juz sie przyzwyczaich, to, nawet jak gdzies sprobujesz sklepowej to od razu wyczujesz roznice w smaku. Dla mnie wiekszosc tych sklepowych niestety smakuje juz tylko chemia (beee), nawet zapach maja inny. Dlatego od dluzszego czasu wole te swoje domowe. MNoze i w rezultacie wychodza one drozsze ale wiem co jest w srodku.
     
  •  
     
    Witaj. :) Ja dziś pierwszy raz zabieram się za przygotowanie takiej domowej vegety. Tak jak pisałaś dlatego, że wolę wiedzieć co w niej jest. A sklepowe są pełne glutaminianu sodu, barwników i pieron wie czego jeszcze :P
     
  •  
     
    jeszcze nigdy nie robiłam przypraw ciekawe ;)
     
  •  
     
    @Bafka: Musze zrobić krem z ogórka z książki kucharskiej Thermomixa. Jest ciekawy!
     
  •  
     
    @Járnsaxa: Ja w nim przygotowuje zawsze ciasto na nalesniki, miksuje moje kremowe zupy i oczywiscie wszystko inne. Desery czasem tez. Kupilam moj 12 lat temu, jak mi sie Oliver urodzil i wnim gotowalam dziennie dla niego swieze zupki. A teraz nie wyobrazam sobie mojego kucharzenia bez tego cuda, to tak ulatwia zycie.
     
  •  
     
    @Bafka: Thermomix to urządzenie kuchenne najlepsze pod słońcem. W domu rodzinnym miałam i jak u Jarka zlokalizowałam go w garażu nakazałam wyciągnąć i od tej pory używam go prawie co 2-3 dni. Uwielbiam kręcić w nim desery.
     
  •  
     
    @Sunstrider: W Niemczech jest bulka tarta. Jest owszem panierka, ktora mozna kupic w kazdym sklepie, ale mozna tez kupic w piekarniach zwykla potarta bulke tarta. Ja nie kupuje, bo zuzywam do tego celu suche bulki ktore mi zostaja. I nie tre ich, bo by mi sie nie chcialo. Miele w moim blenderze (mam w domu Termomix i to w nim miele bulke nie tylko dla mnie, ale rowniez dla wielu znajomych).
     
  • awatar
     
     
    Sunstrider
    @Bafka: A co do bułki tartej (bo w Niemczech ponoć nie ma) to trzesz sama bułki czy kupujesz panierkę do kotletów schabowych ta co tam jest?
     
  •  
     
    @Bafka: I wszystko jasne :) PS. Twoje kompozycje wyglądają smakowicie :)
     
  •  
     
    @barbarella: hahaha widzisz, Bafcia juz od dawna miala pociagi do ziolek :D
     
  •  
     
    @Persephone: Hehehe w Wikikipedii wylukalam ze firma produkujaca Vegete (Podravka), ma swoje filie (oddzialy) czy jak to zwac w Polsce (stad chyba polski Kucharek), na Wegrzech i w Austrii wlasnie. No to juz wiemy dlaczego ty tam mozesz kupic, a ja tu raczej nie.
     
  •  
     
    jak czytałam o ziołach w doniczkach to przypomniała mi się wasza "marycha" ;)
     
  •  
     
    @Persephone: Moze w jakis wielkich supermarketach na miescie jest. Ale nie ma w zadnym sklepie w dzielnicy, w ktorej mieszkam. A doprawdy nie chce mi sie z powodu jakies vegety robic wielka wyprawe do miasta.
    Sa rozne tego typu mieszanki w tureckich sklepikach, ale jako ze nie znam tureckiego, to nie jestem tego tam pewna. Zatem wole zrobic sobie sama.
     
  •  
     
    Naprawdę nie ma w Niemczech Vegety? U mnie (tj. w Austrii) ogólnodostępna jest oryginalna Vegeta (w sklepach, które posiadają firmowe produkty, pomijam Hofera czyli to, co w Niemczech jest Aldim). Czyżby ze względu na mniejszość z krajów byłej Jugosławii?